We are the Czempiń

O co tyle kszyku?
13 lipca 2016

Pierwsze i na pewno nie ostatnie kroki, 13 lipca w Centrum Kultury, stawiała młodzieżowa grupa teatralna o krzykliwej nazwie "Kszyk". Grupa działa od marca w Centrum Kultury w ramach zajęć teatralnych "Rób sceny bez tremy". W swoim debiucie zaprezentowała sztukę Eugene Ionesco pod tytułem Kubuś, czyli uległość.

 

W spektaklu wystąpili: Weronika Haremza, Joanna Krychowska, Aleksandra Krychowska, Zuzanna Ratajszczak, Jakub Czerwiński oraz Piotr Jędroszkowiak. Próby trwały od połowy kwietnia.

 

Eugene Ionesko, francuski awangardowy dramatopisarz pochodzenia rumuńskiego, był współtwórcą teatru absurdu. Posługiwał się nonsensem, czarnym humorem, groteską, fantastyką i parodią. Kreślił gorzką wizję tragicznej kondycji człowieka zmagającego się samotnie z bezsensem istnienia.

 

Kubuś, czyli uległość powstał w 1955 roku. Dramat traktuje o przepaści międzypokoleniowej i trudnym problemie relacji pomiędzy rodzicami i dziećmi. Opowiada o buncie przeciw wytartym, skostniałym schematom, a także konformizmie i rezygnacji. Wszystko to w oparach absurdu i groteski.

 

Dzieło Ionesco, choć pochodzi z 1955 roku, nie straciło nic na aktualności. Adaptacja grupy "Kszyk" została osadzona we współczesnych realiach. Dzisiejszy Kubuś to zagorzały gracz komputerowy. W akcie buntu spędza większość swojego życia przed komputerem, izolując się od rzeczywistości i nadopiekuńczych rodziców. Rodziców, którzy obwiniają, oskarżają, szantażują emocjonalnie i próbują wymusić posłuch. Nie lada gratką sztuki Ionesco jest wyrafinowany język, pełen neologizmów i gier słownych. Aktorzy grupy "Kszyk", choć debiutanci, doskonale opanowali tę materię. Przez 40 minut trwania spektaklu wyrzucali z siebie potoki słów, a publiczność co rusz reagowała śmiechem.

 

Niech żałuje, kto nie widział i nie słyszał. Oby tak dalej!

 

 

W. Szymkowiak